Misją Hajsownika jest nie tylko edukacja finansowa w ciekawej formie „financial true crime”, ale również zapobieganie oszustwom finansowym, dlatego po dołączeniu do grupy Hajsownika otrzymasz pdf: „Anatomia oszustwa: 10 sygnałów finansowego przekrętu — i co zrobić, gdy już wpłaciłeś„
Dołącz do grupy
Dziękuję
Jesteś w środku
Janusz Palikot: jak „sprzedawca opowieści" zebrał miliony i usłyszał dziewięć zarzutów
- Przedmiot sprawy: Crowdfunding udziałowy, obligacje, pożyczki i „tokenizacja” beczek whisky w grupie spółek alkoholowych Janusza Palikota (m.in. Manufaktura Piwa, Wódki i Wina, Tenczyńska Okovita, Tenczynek Bezalkoholowe, Alembik Polska). Prokuratura zarzuca doprowadzenie inwestorów do niekorzystnego rozporządzenia mieniem; UOKiK nałożył kary za wprowadzanie inwestorów w błąd; sąd ogłosił upadłość głównej spółki. Postępowanie jest w toku, obowiązuje domniemanie niewinności.
- Główni bohaterowie:
- Janusz Palikot – filozof, przedsiębiorca, były poseł. W sprawie głównej podejrzany, dziewięć zarzutów, do winy się nie przyznaje, mówi o tle politycznym.
- Kuba Wojewódzki – mniejszościowy akcjonariusz Manufaktury i twarz piwa BUH. W styczniu 2024 publicznie odciął się od inwestycji i przeprosił tych, którzy weszli w nią przez jego obecność.
- Magda Gessler – pożyczyła Palikotowi prywatne pieniądze, później posłała po nie komornika i publicznie mówiła o kilkudziesięciu egzekucjach wobec niego.
- Marek Jakubiak – przedsiębiorca i poseł, od którego Palikot kupił w 2018 r. Browar Tenczynek.
- Skala (PLN):
- Zarzuty prokuratury: ok. 5 000 pokrzywdzonych na blisko 70 mln zł. Dziewiąty zarzut (wiosna 2026) dotyczy kolejnych 145 inwestorów na ponad 13 mln zł.
- Długi po upadłości: sama Manufaktura – ponad 254 mln zł wobec 1 639 wierzycieli; spółka dystrybucyjna – kolejne ponad 80 mln zł wobec ponad 2 000 podmiotów. Doniesienia o całej sieci spółek mówią o kwotach przekraczających 360 mln zł.
- Kary UOKiK (nieprawomocne): 950 tys. zł na Janusza Palikota i 239 tys. zł na spółkę – za wprowadzanie inwestorów w błąd.
- Liczba poszkodowanych: Zarzuty obejmują ok. 5 000 osób. Dziennikarze szacują (to szacunek, nie ustalenie śledczych), że przez wszystkie lata zbiórek pieniądze mogło wpłacić nawet 10 000 osób.
Janusz Palikot przez trzy dekady budował kolejne biznesy na alkoholu — i na jednym talencie, którego nie da się podrobić: umiejętności sprzedawania opowieści. Brał rzecz nudną — zakład, paletę, butelkę — i ubierał ją w historię, za którą ludzie chcieli płacić. 3 października 2024 roku CBA zatrzymało go w Lublinie. Dziś w sprawie głównej jest podejrzanym, a po jego alkoholowym imperium został krater liczony w setkach milionów złotych.
W tym artykule wyjaśniam po kolei: kim jest Palikot, jak zbudował majątek, na czym polegała maszyna crowdfundingowa wokół Tenczyńskiej Okovity, co ustalił UOKiK, co zarzuca mu prokuratura i co robi dziś. Wszystko w oparciu o decyzje urzędu, doniesienia prokuratury i ustalenia dziennikarskie. Obowiązuje domniemanie niewinności — ostateczna kwalifikacja prawna należy do sądu.
Kim jest Janusz Palikot?
Janusz Palikot urodził się w połowie lat 60. w Biłgoraju. Leworęczny, z dysleksją, w konflikcie ze szkołą, w liceum wyrzucony za działalność opozycyjną. Przeniósł się do Warszawy, skończył dobre liceum o profilu matematyczno-fizycznym, a na studiach — gdy zabrakło matematyki — wybrał filozofię. I to nie temat łatwy: transcendentalizm, Kant i Hegel, pod okiem profesora Marka Siemka, jednego z najpoważniejszych w kraju znawców tej filozofii.
To z tej magisterki Palikot przez całe życie się przedstawiał — w wywiadach, książkach i biogramach. Z jednym zastrzeżeniem: przez lata nie potrafił poprawnie podać nawet tytułu własnej pracy, myląc kluczowe dla filozofa pojęcia. Praca nosiła tytuł „Dialektyka transcendentalizmu. Kant i Hegel” i dotyczyła czego innego, niż opowiadał. Sam tytuł — „magister filozofii o Kancie” — robił jednak wrażenie i otwierał drzwi. To pierwszy ślad zasady, która wróci w całej tej historii: liczy się obraz, to, co widać.
Od palet do wódki — jak Palikot zbudował majątek
W 1989 roku, gdy Polska się otwierała, Palikot był już w biznesie. Zaczął od drewnianych palet — najpierw je skupował i odsprzedawał drożej, potem produkował i eksportował do Belgii i Niemiec. Zachód płacił mu m.in. towarem spożywczym, który nad Wisłą początku lat 90. schodził na pniu.
Potem był import włoskich win i własna firma produkująca wina musujące — media nazwą go „królem win musujących”. Spółka weszła na giełdę, a Palikot sprzedał udziały i wyszedł. Następny poziom to wódka: z grupą inwestorów przejął lubelski Polmos, a z nim markę znaną każdemu dorosłemu Polakowi — Żołądkową Gorzką. Znów: stary zakład, nowa opowieść, giełda, szczyt, sprzedaż, wyjście z gotówką. W 2007 roku jego majątek szacowano na ponad 300 mln zł.
Do tego momentu ta historia się broni. Firmy istniały naprawdę, wódka stała na półkach, palety jeździły. Jeden zgrzyt: w 2005 roku Palikot wszedł w media jako współwłaściciel tygodnika „Ozon”. Pismo padło po mniej więcej roku, ze stratą rzędu 20 mln zł.
Polityka i „uwaga jako waluta”
W 2005 roku Palikot zdobył mandat posła. To nie jest podcast polityczny i ocen partyjnych tu nie ma — istotny jest jeden mechanizm, który Palikot z tego etapu wyniósł: uwaga jest walutą. Pistolet i wibrator na konferencji prasowej, zdjęcie obiegające kraj, nowe słowo na uprawianie polityki skandalem powstałe od jego nazwiska. Każdy atak tylko go wyróżniał — im głośniej go potępiano, tym lepiej było go widać.
W 2011 roku jego ugrupowanie zdobyło ok. 10% głosów i trzecie miejsce w Sejmie. Ale uwaga ma jedną wadę: zużywa się. Skandal trzeba eskalować, bo wczorajszy już nie działa. Poparcie topniało, partia zmieniała nazwy i koalicje, aż zniknęła z rejestrów. Został człowiek po pięćdziesiątce z rozpoznawalnością gwiazdy i bez sceny — który wrócił do tego, co umiał najlepiej: do alkoholu i do sprzedawania opowieści.
Manufaktura, Browar Tenczynek i crowdfunding — jak działała maszyna
W 2016 roku powstała spółka Manufaktura Piwa, Wódki i Wina. W 2018 Palikot kupił od Marka Jakubiaka Browar Tenczynek — zabytek z XVI wieku — za 19 mln zł. Plan: piwa rzemieślnicze, wódka kraftowa, whisky, hasło „nie chlej, degustuj”. Opowieść była świetna. Liczby — już nie. Stary browar pożerał pieniądze szybciej, niż piwo schodziło z linii.
I wtedy, w listopadzie 2019 roku, wydarzyło się coś, co zmieniło wszystko. Palikot ogłosił crowdfunding udziałowy na platformie Crowdway: spółka Tenczyńska Okovita, akcje do kupienia przez internet od kilkuset złotych. Mechanizm jest prosty — kupujesz malutki kawałek firmy. Urośnie firma, urośnie twój kawałek; padnie firma, padają twoje pieniądze. Nie ma gwarancji ani funduszu, który odda wkład. Kupujesz nadzieję z biznesplanem.
Efekt: 4,18 mln zł w 36 dni od 1 339 osób — ówczesny rekord polskiego crowdfundingu udziałowego i rekord tempa. Pieniądze, które w browarze trzeba było wyciskać z każdej butelki, tu przyszły w pięć tygodni. Wystarczyło dobrze opowiedzieć. Więc Palikot poszedł za ciosem:
- Wiosna 2020 — Tenczynek Bezalkoholowe (piwa 0%): 4,176 mln zł.
- Lato 2020 — Alembik Polska (sieć knajp z destylarniami): 4,2 mln zł, wejście już od 270 zł.
- Jesień 2021 — Alembik Polska, runda druga: 4,5 mln zł w niecałe trzy tygodnie.
- 2022 — „Inwestycje Palikota”. Tu zmienia się natura obietnicy: to już nie akcje, lecz pożyczki (do 10% rocznie plus połowa zysków po pięciu latach — z pierwszej transzy chciano 11 mln zł), obligacje oraz „tokenizacja” beczek whisky (kawałek beczki w telefonie) — kolejne 7,2 mln zł.
Różnica jest zasadnicza. Akcja to współwłasność: rośniecie i toniecie razem. Pożyczka to konkretna obietnica zwrotu w konkretnym terminie.
Gwiazdy jako poręczenie — Wojewódzki, Gessler i kampanie za miliony
Drugą dźwignią marketingową — obok dawnego skandalu — stały się znane nazwiska. Kuba Wojewódzki został mniejszościowym akcjonariuszem Manufaktury i twarzą piwa BUH; mówił publicznie, że ta inwestycja ustawi go finansowo „dwa pokolenia do przodu”. Wspólny Rolls-Royce obu panów, wyceniany na blisko 2 mln zł, trafił jako nagroda do promocji. Magda Gessler pożyczyła Palikotowi prywatne pieniądze. Według doniesień medialnych w projekty wchodziła też znana para aktorska.
Każde takie nazwisko działało jak poręczenie: skoro oni weszli, to chyba jest bezpiecznie? Tyle że nazwisko w kampanii to nie wgląd w księgi — to kolejny, najdroższy i najskuteczniejszy element obrazu. Jedna kampania reklamowa piwa kosztowała 8 mln zł. W tym blasku łatwo było przeoczyć, że to przestało być przedsiębiorstwo z działem marketingu — stał się marketing z doczepionym przedsiębiorstwem.
Pierwsze pęknięcia — odsetki, ostrzeżenie KNF i chwilówka na 240%
Pierwsze rysy pojawiły się w 2023 roku i szybko się pogłębiały. Na początku czerwca Manufaktura spóźniła się z wypłatą 108 tys. zł odsetek od obligacji — i trafiło to na nagłówki. W tym samym czasie KNF opublikowała ostrzeżenie dotyczące nieregulowanych pożyczek crowdfundingowych. Pojawiły się doniesienia, że pracownicy sklepów „Piwo Świeże dziś z Browaru Tenczynek” nie dostali wynagrodzeń, a w lipcu grupa zamknęła niemal wszystkie z 27 sklepów.
Na jaw wyszła liczba: zadłużenie grupy razem z odsetkami sięgało 177 mln zł. A w środku tej kwoty siedziała pożyczka wzięta od firmy pożyczkowej na 240% rocznie. To nie jest kredyt — to chwilówka, po jaką sięga ten, komu żaden bank nie da już złotówki. Firma, która finansuje się chwilówką, nie jest firmą w kłopotach. To firma, która utrzymuje przy życiu już tylko obraz firmy.
„Zero złotych” — co ustalił UOKiK
W tym samym czasie trwały webinary, na których Palikot osobiście opowiadał inwestorom o kondycji spółek. Wedle późniejszych ustaleń Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na jednym z nich mówił, że spółka Polskie Destylarnie miała w 2022 roku 56 mln zł przychodu i planuje zwiększyć go do 140 mln. UOKiK sprawdził księgi tej spółki. Obrót Polskich Destylarni w 2022 roku wyniósł zero złotych.
Według ustaleń urzędu pieniądze z emisji nie szły na deklarowany rozwój, lecz na rolowanie długów (spłacanie starych zobowiązań nowymi wpłatami) i transfery do innych podmiotów powiązanych z Palikotem. Samo rolowanie nie jest przestępstwem — państwa rolują obligacje od dekad, firmy refinansują kredyty. Warunek jest jeden: musi istnieć realne źródło, z którego dług kiedyś zostanie spłacony. Gdy go nie ma, jedynym sposobem na spłatę starych inwestorów stają się wpłaty nowych — i firma musi zbierać coraz więcej tylko po to, by obsłużyć to, co już zebrała. To moment, w którym finansowanie zaczyna działać jak piramida, niezależnie od tego, jak nazywa się w materiałach reklamowych.
6 sierpnia 2024 roku UOKiK nałożył kary: 950 tys. zł na samego Palikota i 239 tys. zł na spółkę, za wprowadzanie inwestorów w błąd. Palikot się odwołał — decyzja jest nieprawomocna — a urząd zawiadomił prokuraturę.
Zatrzymanie, areszt i upadłość
W styczniu 2024 roku od inwestycji odciął się Kuba Wojewódzki, nazywając ją publicznie swoim największym błędem inwestycyjnym i przepraszając tych, którzy weszli w nią przez jego obecność. Magda Gessler posłała po swoje pieniądze komornika i mówiła o kilkudziesięciu egzekucjach wobec Palikota na ponad 20 mln zł. A Palikot w lutym 2024 — w środku tego pożaru — wydał książkę „Kulisy biznes-show, czyli jak wydałem 220 mln”. Nie „jak zarobiłem” — jak wydałem.
3 października 2024 roku CBA zatrzymało Palikota i dwóch jego współpracowników. Prokuratura postawiła mu zarzut doprowadzenia ok. 5 000 osób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na blisko 70 mln zł; sąd zastosował areszt. Pod koniec listopada warszawski sąd wymierzył mu 450 tys. zł grzywny za nielegalną reklamę alkoholu w internecie (264 materiały na jego profilach). W grudniu sąd ogłosił upadłość Manufaktury Piwa, Wódki i Wina. 27 stycznia 2025 roku, po wpłaceniu 2 mln zł poręczenia, Palikot wyszedł z aresztu, w którym spędził pół roku.
Rachunek — ile naprawdę zebrał Palikot
Tu trzeba rozdzielić dwie różne liczby, których nie wolno mylić.
Zarzuty. Prokuratura mówi o ok. 5 000 pokrzywdzonych i blisko 70 mln zł. Zarzutów jest już dziewięć — ostatni, z wiosny 2026 roku, dotyczy kolejnych 145 inwestorów na ponad 13 mln zł. To jest wersja prokuratury i o tym będzie proces.
Długi. Sama Manufaktura zostawiła po upadłości 1 639 wierzycieli i ponad 254 mln zł zobowiązań. Jej spółka dystrybucyjna — kolejne ponad 80 mln zł wobec ponad 2 000 podmiotów. Doniesienia o całej sieci spółek mówią o kwotach przekraczających 360 mln zł. To nie jest „kwota oszustwa” — to skala krateru, który został po imperium.
Innymi słowy: pierwsza liczba to zarzut, druga to skala. Browar Tenczynek z prawie pięćsetletnią historią syndyk wystawił na licytację z ceną wywoławczą 23,7 mln zł. Na dziś Janusz Palikot jest w sprawie głównej podejrzanym — aktu oskarżenia jeszcze nie ma. Do winy się nie przyznaje, jego obrońcy mówią o niewinności, a on sam publicznie twierdzi, że sprawa ma charakter polityczny.
Co robi Janusz Palikot teraz?
W marcu 2026 roku Palikot uruchomił kanał na YouTube „JestemPalikot” — podcast, rozmowy, plany własnej telewizji internetowej. I znów zaprosił ludzi do wspólnego biznesu: wejście od 60 tys. zł, docelowo 1,2 mln zł za połowę udziałów. Człowiek, któremu prokuratura zarzuca oszukanie ok. 5 000 osób na blisko 70 mln zł, ponownie zbiera pieniądze — publicznie. Obraz wciąż jest nadawany, a po drugiej stronie ekranu znowu ktoś siedzi i zastanawia się, czy wpłacić.
FAQ — najczęstsze pytania o sprawę Janusza Palikota
Kim jest Janusz Palikot? Filozof z magisterką o Kancie, przedsiębiorca i były poseł, znany m.in. jako „król win musujących” i twórca marek alkoholowych. Od 2016 roku budował grupę spółek alkoholowych (Manufaktura Piwa, Wódki i Wina, Tenczyńska Okovita i in.), finansowaną w dużej części z crowdfundingu.
Co zarzuca się Januszowi Palikotowi? Prokuratura zarzuca mu doprowadzenie inwestorów do niekorzystnego rozporządzenia mieniem — w sprawie głównej mówi o ok. 5 000 pokrzywdzonych na blisko 70 mln zł, a zarzutów jest już dziewięć. Palikot jest podejrzanym, nie przyznaje się do winy, a postępowanie jest w toku. Obowiązuje domniemanie niewinności.
Na czym polegał crowdfunding Tenczyńskiej Okovity? Inwestorzy kupowali przez internet udziały (akcje) w spółce od kilkuset złotych. Pierwsza zbiórka w 2019 roku zebrała 4,18 mln zł w 36 dni od 1 339 osób — ówczesny rekord polskiego crowdfundingu udziałowego. W kolejnych latach model rozszerzono o pożyczki, obligacje i „tokenizację” beczek whisky.
Ile pieniędzy zebrał Palikot? Trzeba rozróżnić dwie liczby. Zarzuty prokuratury obejmują blisko 70 mln zł. Całkowite zobowiązania grupy są wielokrotnie wyższe — sama Manufaktura to ponad 254 mln zł długów, a doniesienia o całej sieci spółek mówią o kwotach przekraczających 360 mln zł.
Co ustalił UOKiK? Urząd uznał, że Palikot wprowadzał inwestorów w błąd m.in. co do przychodów spółek (mówił o 56 mln zł obrotu Polskich Destylarni za 2022 rok, podczas gdy obrót wyniósł zero), i że pieniądze z emisji szły na rolowanie długów oraz transfery do podmiotów powiązanych. W sierpniu 2024 nałożył kary 950 tys. zł na Palikota i 239 tys. zł na spółkę. Decyzja jest nieprawomocna.
Co stało się z Browarem Tenczynek? Kupiony w 2018 roku za 19 mln zł zabytkowy browar trafił po upadłości grupy pod młotek — syndyk wystawił go na licytację z ceną wywoławczą 23,7 mln zł.
Czy Palikot został skazany? W sprawie głównej nie — jest podejrzanym, aktu oskarżenia jeszcze nie ma. Odrębnie zapadł wyrok grzywny (450 tys. zł) za nielegalną reklamę alkoholu w internecie; stan prawomocności należy zweryfikować na bieżąco.
Co Janusz Palikot robi teraz? W 2026 roku uruchomił kanał „JestemPalikot” na YouTube i ogłosił nową propozycję wspólnego biznesu — wejście od 60 tys. zł, docelowo 1,2 mln zł za połowę udziałów.



