Misją Hajsownika jest nie tylko edukacja finansowa w ciekawej formie „financial true crime”, ale również zapobieganie oszustwom finansowym, dlatego po dołączeniu do grupy Hajsownika otrzymasz pdf: „Anatomia oszustwa: 10 sygnałów finansowego przekrętu — i co zrobić, gdy już wpłaciłeś

Zobacz

ZondaCrypto i BitBay: Jak „polski sen” o kryptowalutach trafił pod skrzydła mafii? (Cz. 1)

  • Przedmiot sprawy: Domniemane pranie pieniędzy, powiązania z międzynarodową mafią paliwową oraz rosyjską przestępczością zorganizowaną (grupa tambowska) wokół giełdy kryptowalut BitBay/ZondaCrypto. Wątek kryminalny obejmuje także niewyjaśnione zaginięcie i prawdopodobne zabójstwo założyciela giełdy.
  • Główni bohaterowie i podejrzani:

    • Sylwester Suszek – publiczna twarz giełdy, „król bitcoinów”, zaginiony bez śladu 10 marca 2022 roku.

    • Marian W. „Maniek” – właściciel bazy paliwowej, domniemany szef mafii paliwowej. Jedyny oskarżony o bezprawne pozbawienie wolności Suszka.

    • Roman Ż. & Marek K. – ludzie z kryminalną przeszłością (wyłudzenia VAT, udział w zabójstwie), którzy według ustaleń śledczych mieli realnie kontrolować giełdę z tylnego fotela.

  • Skala strat (PLN):

    • 300 milionów złotych w powiązanym wątku karuzeli VAT mafii paliwowej.

    • Miliony złotych w kryptoaktywach wyprowadzone z publicznych portfeli giełdy (drastyczny spadek rezerw z 23 mln zł do zaledwie 36 tys. zł tuż przed zamrożeniem wypłat w kwietniu 2026 r.).

  • Liczba poszkodowanych: W szczytowym momencie platforma gromadziła ponad 1 000 000 użytkowników. Dokładna liczba osób dotkniętych nagłym zamrożeniem wypłat w 2026 roku jest obecnie szacowana przez niezależnych analityków i organy ścigania (potencjalnie ok. 30 tysięcy klientów).

ZondaCrypto, wcześniej znana jako BitBay, była przez lata największą polską giełdą kryptowalut. Jej twórcę, Sylwestra Suszka, media okrzyknęły „królem bitcoinów”. W marcu 2022 roku Suszek zniknął bez śladu, a wokół giełdy narosła jedna z najgłośniejszych spraw finansowych ostatnich lat — z wątkami mafii paliwowej, prania pieniędzy i, według polskich służb, rosyjskiej zorganizowanej grupy przestępczej.

W tym artykule wyjaśniam po kolei: jak powstał BitBay, jak stał się ZondaCrypto, co naprawdę wiadomo o zniknięciu jego założyciela i co zarzuca się osobom stojącym za giełdą. To pierwsza część historii.

Kim jest Sylwester Suszek, „król bitcoinów”?

Sylwester Suszek, rocznik 1987, pochodzi z Piekar Śląskich — miasta około dwudziestu kilometrów od Katowic. Nie był programistą ani inżynierem. Studiował, próbował doradztwa biznesowego, prowadził własne firmy, handlował elektroniką. Miał za to coś, czego brakowało wielu technologicznym entuzjastom: instynkt sprzedawcy i umiejętność prostego mówienia o rzeczach skomplikowanych.

Pomysł na giełdę bitcoina przyniósł mu kolega ze szkoły, Mateusz Bajer. Stronę techniczną ogarnął trzeci wspólnik, programista Jacek Rogoż. Startowa inwestycja wyniosła dwieście tysięcy złotych, a biuro stanęło w Katowicach — mieście, które po zmierzchu epoki węgla próbowało wtedy przerobić się na „polską Dolinę Krzemową”.

W szczycie popularności Suszek stał się twarzą sukcesu: garnitury, drogie samochody, prywatny helikopter, apartament w Dubaju i plany budowy własnego wieżowca w Katowicach. W wywiadach mówił, że bitcoin zmieni Polskę.

Jak powstał BitBay i stał się największą polską giełdą kryptowalut

BitBay ruszył w 2014 roku i przez pierwsze trzy lata rósł spokojnie jako niewielki, lokalny gracz. Jego przewagą było zaufanie: interfejs po polsku, polski support, biuro w Polsce. W czasach, gdy kupno bitcoina wymagało zwykle zagranicznych platform i znajomości angielskiego, BitBay zapełnił prostą lukę — wpłacasz złotówki, dostajesz bitcoina.

Przełom przyszedł w 2017 roku, podczas wielkiej hossy. Bitcoin podrożał z około 4 tysięcy złotych na początku roku do ponad 80 tysięcy pod jego koniec. Zainteresowanie eksplodowało, a liczba użytkowników BitBay urosła z kilkudziesięciu tysięcy do miliona. W szczytowych momentach dzienny obrót giełdy sięgał półtora miliarda złotych — więcej, niż obracała wtedy warszawska Giełda Papierów Wartościowych.

To właśnie wtedy Suszek otrzymał medialną koronę „króla bitcoinów”.

Od BitBay do ZondaCrypto — Malta, Estonia i zmiana nazwy

W 2018 roku firma ogłosiła przeprowadzkę na Maltę, komunikując to jako wyjście na rynki międzynarodowe. Maltę rzeczywiście uważano wtedy za europejskie centrum branży krypto. Rok później spółka przeniosła się ponownie — tym razem do Estonii, gdzie zarejestrowano podmiot BB Trade Estonia OÜ, od tej pory będący sercem operacji.

Estonia była wówczas jedną z najprostszych jurysdykcji dla działalności krypto: rejestracja jako VASP (dostawca usług aktywów wirtualnych), symboliczne wymogi, brak realnych obowiązków w zakresie ochrony środków klientów czy audytu rezerw. Dla polskiego klienta nie zmieniało się nic — ta sama strona, ten sam polski support. Pod spodem zmieniało się wszystko: polskie pieniądze, ale spółka estońska i sąd nad nią w Tallinie.

W maju 2021 roku ogłoszono pojawienie się amerykańskiego inwestora, a Suszek przestał być prezesem. Tożsamości inwestora nie ujawniono publicznie. Według późniejszych ustaleń „Rzeczpospolitej”, już w 2017 roku Suszek miał przetransferować udziały do trzech spółek założonych w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, kontrolowanych przez podmioty z Luksemburga — a tam, według tezy gazety, mogły wpływać środki powiązane z dużymi piramidami finansowymi i rosyjskim półświatkiem.

W listopadzie 2021 roku marka BitBay zniknęła. Pojawiła się ZondaCrypto, a komunikacja mówiła o nowym rozdziale, transparentności i europejskich ambicjach.

Zniknięcie Sylwestra Suszka — co się stało 10 marca 2022 roku?

10 marca 2022 roku Sylwester Suszek wsiadł do swojego Porsche i wyjechał z Katowic do Czeladzi, do bazy paliwowej, w której — jak podają media — trzymał helikopter i część kolekcji samochodów. Jechał na spotkanie z człowiekiem, którego nazywał przyjacielem.

Co padło na tym spotkaniu, nikt publicznie nie ujawnił. Wiadomo tylko, że po nim Suszek nie wrócił do swojego auta. Według wersji przekazywanej później przez gospodarza bazy, miał wsiąść do innego samochodu prowadzonego przez nieznaną kobietę — gospodarz nie pamiętał ani marki auta, ani wyglądu kobiety, ani kierunku odjazdu. Tego dnia wszystkie kamery przemysłowe na terenie bazy i sąsiedniej stacji benzynowej były wyłączone; tłumaczono to awarią techniczną.

Telefon Suszka po raz ostatni zalogował się w okolicy bazy. O zaginięciu jego siostra, Nicole Suszek, dowiedziała się w nocy z 11 na 12 marca od policjanta.

Do dziś Sylwester Suszek się nie odnalazł. Polska prokuratura prowadzi sprawę uprowadzenia. W grudniu 2024 roku zarzut pozbawienia wolności postawiono jednej osobie — znajomemu z bazy paliwowej, znanemu w śląskim półświatku jako „Maniek”. Jego obrońca zarzuty odpiera. Według doniesień Onetu z 2026 roku śledczy Prokuratury Krajowej są przekonani, że Suszek nie żyje, lecz wobec braku ciała i tropów śledztwo może zostać umorzone.

Kto naprawdę stał za giełdą BitBay i ZondaCrypto?

Według tez prokuratury i ustaleń dziennikarzy publiczna twarz giełdy mogła nie pokrywać się z tym, kto realnie nią sterował. Pojawiają się trzy nazwiska — wszystkie z poważną kryminalną przeszłością, a wszyscy zainteresowani zaprzeczają stawianym im zarzutom.

Roman Ż. — wielokrotnie karany, według prokuratury od 2012 roku szef grupy wyłudzającej VAT na fikcyjnym obrocie paliwami. Według ustaleń „Superwizjera” TVN z 2020 roku miał być nieformalnie obecny w BitBay od początku, z udziałami zapisanymi na siostrę. Biznesmen Mariusz Patrowicz, który pożyczał giełdzie pieniądze, mówił w wywiadzie, że na spotkaniach Roman występował w jego odczuciu jako pełnoprawny wspólnik Suszka, podejmujący decyzje na równi z nim.

Marek K. — miał figurować jako formalny wspólnik. W życiorysie ma wyrok z lat 90. za udział w uprowadzeniu zakończonym zabójstwem śląskiego biznesmena.

Marian W. „Maniek” — właściciel bazy paliwowej w Czeladzi, według aktu oskarżenia katowickiej prokuratury szef międzynarodowej mafii paliwowej. Według prokuratury jego spółka wystawiła w pięć lat blisko dwanaście tysięcy fikcyjnych faktur VAT, a skala szkód miała przekroczyć półtora miliarda złotych. To do niego przyjechał Suszek na ostatnie spotkanie.

Jeden ze śledczych Prokuratury Krajowej w wypowiedzi cytowanej przez Onet stwierdził, że rzeczywistym twórcą giełdy miał być Marian W., a Suszek pełnił rolę „słupa” — osoby figurującej formalnie, podczas gdy decyzje zapadały gdzie indziej.

ZondaCrypto a rosyjska mafia — co mówią polskie służby?

W kwietniu 2026 roku premier Donald Tusk publicznie powiązał ZondaCrypto z rosyjską zorganizowaną przestępczością, powołując się na informacje Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i wspominając o wpływie rosyjskich struktur.

Według ustaleń „Gazety Wyborczej”, opartych na informacjach z ABW, chodzić ma o jedną z najstarszych grup przestępczych z Petersburga, tzw. tambowców. Według opisanej przez gazetę tezy śledczych mieli oni w 2018 roku pomóc finansowo, gdy giełda miała problemy z płynnością po wpisaniu na listę ostrzeżeń polskiego nadzoru — w zamian za dostęp do narzędzia do prania pieniędzy.

Trzeba to wyraźnie zaznaczyć: wątek nie jest dowiedziony. Premier mówił o nim publicznie, „Wyborcza” go opisała, ale część komentatorów uznaje go za wątek polityczny i ofensywę PR-ową rządu. Co więcej, według ustaleń Onetu raport ABW dotyczący rosyjskiego pochodzenia części środków nie trafił do katowickiej prokuratury.

Jak miał działać mechanizm? Dwie techniki

Pierwsza: ucieczka spod nadzoru. W 2018 roku Komisja Nadzoru Finansowego wpisała BitBay na listę ostrzeżeń publicznych za prowadzenie usług płatniczych bez wymaganych zezwoleń. Sam wpis nie zamykał biznesu, ale skłaniał polskie banki do wycofania się ze współpracy — a bez polskiego banku klienci nie mogli wpłacać złotówek. Wtedy właśnie zapadła „strategiczna” decyzja o przeniesieniu się na Maltę, a potem do Estonii — czyli, w innej interpretacji, poza zasięg polskiego nadzoru i sądów.

Druga: „zostawcie krypto u nas”. Na BitBay, a później na Zondzie, opłata za wypłatę kryptowalut bywała wyraźnie wyższa niż na konkurencyjnych giełdach, podczas gdy obrót za walutę tradycyjną kosztował mniej. Efekt: klientom bardziej opłacało się trzymać krypto na giełdzie, a krypto na giełdzie to krypto, które kontroluje giełda. Analitycy Kancelarii Prawnej Skarbiec zwrócili dodatkowo uwagę, że w regulaminie obowiązującym od maja 2023 do końca grudnia 2024 znalazł się zapis, w którym klient — akceptując regulamin — zgadzał się, by ZondaCrypto korzystała z przekazanych środków we własnym imieniu, bez obowiązku wypłaty odsetek.

Co stało się ze środkami klientów ZondaCrypto?

To jest moment, w którym historia robi się najbardziej dramatyczna. Klienci masowo zostawiali aktywa na giełdzie. Według wyliczeń niezależnych analityków z kwietnia 2026 roku, stan publicznych portfeli Zondy w samym bitcoinie wynosił w sierpniu 2024 roku równowartość około dwudziestu trzech milionów złotych — a 1 kwietnia 2026 roku, w przeddzień zamrożenia wypłat, już tylko około trzydziestu sześciu tysięcy złotych.

Innymi słowy: niemal całość rezerw na tych portfelach miała zniknąć. Dokąd trafiły środki, kto trzymał klucze i jak to wszystko łączy się z dalszymi wątkami sprawy — o tym w kolejnej części.

FAQ — najczęstsze pytania o ZondaCrypto i BitBay

Czym był BitBay? BitBay to polska giełda kryptowalut założona w Katowicach w 2014 roku. W 2021 roku zmieniła nazwę na ZondaCrypto.

Czy ZondaCrypto to oszustwo? Wobec giełdy i części osób z nią powiązanych toczą się postępowania i formułowane są zarzuty opisywane przez media, jednak nie zapadły w tej sprawie prawomocne wyroki, a zainteresowani zaprzeczają. Obowiązuje domniemanie niewinności.

Co się stało z Sylwestrem Suszkiem? Założyciel giełdy zaginął 10 marca 2022 roku po spotkaniu w bazie paliwowej w Czeladzi. Do dziś się nie odnalazł; prokuratura prowadzi sprawę uprowadzenia.

Dlaczego BitBay przeniósł się do Estonii? Oficjalnie chodziło o europejskie ambicje. Przeprowadzka zbiegła się jednak w czasie z wpisem na listę ostrzeżeń KNF i wycofywaniem się polskich banków, a Estonia oferowała wtedy bardzo łagodne wymogi dla branży krypto.

Czy środki klientów na ZondaCrypto są bezpieczne? Według wyliczeń niezależnych analityków rezerwy na publicznych portfelach giełdy miały drastycznie spaść przed zamrożeniem wypłat w 2026 roku. To temat dalszej części tej historii.

Posłuchaj

Podcasty dostępne na platformach:

Youtube

Pełne odcinki i shorty

Spotify

Słuchaj w drodze

Apple Podcast

Subskrybuj na iPhonie

Przewijanie do góry